| < Styczeń 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
RSS
czwartek, 29 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- 1,5 kanapki z serkiem Piątnicy z ogórkiem kiszonym
- herbata zielona

2. Drugie śniadanie
- herbata zielona

3. Obiad
- dwa talerze sałatki :) Tortellini, cykoria, mieszanka sałat, pomidorki koktajlowe, ser feta, boczek (resztki ze świąt :D), prażone nasiona słonecznika i dyni, oliwa z oliwek, pieprz oraz kiełki (sama wyhodowałam :)) fasoli mung, rzodkiewki i soczewicy.
- herbata zielona

4. Podwieczorek
- kawałek ciasta bananowo-daktylowego (bez dodatkowego cukru)
- zielona herbata (lubię zieloną herbatę ;))

5. Kolacja

>>> Trening

Dopadło mnie przeziębienie, więc z bólem serca (oraz głowy i mięśni) odpuszczam dzisiejszy trening :(

16:09, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 grudnia 2016

>>> Trening

Dziś trening górnych partii z obciążeniem :) Ok. 5 min. rozgrzewki + ćwiczenia z Fitnessblender (dokładnie ten: https://www.fitnessblender.com/videos/fun-upper-body-workout-for-great-arms-and-shoulders-bored-easily) i stretching (trochę zmodyfikowałam ten z filmiku) :) Niby tylko 35 min. ćwiczeń, ale powiem szczerze, że moje mięśnie więcej już by nie dały rady ;) Obciążenie też nie było jakieś super-łał, bo po 2 kg na rękę (tudzież 4 kg jak na obie), ale ponownie - na tą chwilę takie obciążenie było optymalne :) Jak już przestanę być taka leniwa i będę ćwiczyć coś poza orbitrekiem, to na pewno zwiększę siłę mięśni, a co za tym idzie zwiększy się i obciążenie :) I niby w moich celach treningowych nie mam nic na temat siły jako takiej, ale trening siłowy ma dużo wspólnego z krągłościami i jędrnością ciała :) A to już do moich celów należy na pewno :) Także hantle w dłoń! :D
Od dziś mam też napompowaną piłkę do ćwiczeń (w końcu, po 4 miesiącach!) :) Teraz mogę spokojnie robić ćwiczenia na ławeczce :D

Tak sobie teraz myślę, że uwielbiam ćwiczyć :) Jak już się człowiek zmotywuje do zejścia z kanapy i ruszenia czterech liter, to satysfakcja z każdego kolejnego treningu jest niesamowita. Czy widzę jakieś efekty? Średnio (przy takim odżywianiu to i nie dziwne :D). Ale samopoczucie jest o niebo lepsze. A to zawsze dobry powód żeby ćwiczyć regularnie :) Plus brak bólów pleców :) Już nawet zapomniałam, że je miałam ;)

Czego jeszcze bym chciała od treningów? Chętnie bym się pobawiła w łucznictwo, jazdę konną, jazdę na rowerze i na rolkach. Co z tego jest do realizacji? Na chwilę obecną to nic :D Ale postaram się wprowadzić chociaż połowę z tych punktów do życia w najbliższych miesiącach (latach?) :D

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- 1,5 kanapki ze schabem
- kawałek rolady szpinakowej
- kubek zielonej herbaty

2. Drugie śniadanie
- kubek herbaty zielonej
- kawałek ciasta bananowo-daktylowego (bez dodatkowego cukru!) 

3. Obiad
- 4-5 kawałków ciasta (ale obżarstwo, na szczęście już się placki niemal skończyły, więc skończy się i obżeranie słodyczami)
- kubek wody
- kawa czarna 

4. Podwieczorek
- pełny (po brzegi :D) talerz barszczu czerwonego (babcina robota :)) z uszkami z mięsa (również babcina robota :)) 

5. Kolacja 
- wino śliwkowe ;)
- kubek herbaty zielonej

18:36, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 grudnia 2016

>>> Trening

54 min. orbitreka (z czego połowa interwałowo) + 10 min. stretchingu :) To był dobry trening! W końcu powinnam zacząć ćwiczyć bardziej zróżnicowanie. Trochę więcej jogi i treningu siłowego. Ile można jechać na kardio i interwałach? :D No nic, lepiej tak niż w ogóle. Muszę zacząć znów planować treningi tygodniowo i dziennie. Np. 3x w tygodniu kardio/interwały, 2x trening siłowy, 2x joga. Tak by było najlepiej. A będzie pewnie jak zawsze :D

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- dwa kawałki miodownika
- jeden kawałek sernika (dobrze chociaż, że te ciasta nie są aż tak słodkie :P)
- herbata zielona

2. Drugie śniadanie
- trzy mandarynki
- herbata zielona

3. Obiad
- kanapka ze schabem (domowej roboty :))
- kawałek rolady szpinakowo-twarogowej z łososiem i koperkiem
- resztka sałatki z wczoraj :)
- duży kubek wody
- kubek herbaty zielonej

4. Podwieczorek
- około 1,5 gruszki :) 

5. Kolacja 
- miodownik (bo kto mi zabroni :P)
- kubek wody 

 

cdn. :)

19:31, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 grudnia 2016

Święta prawie się skończyły, więc wracam na bloga :D

 

Dziś 31 minut orbitreka :) 

Czy jadłam zdrowo? Nie bardzo (przyznaję się bez bicia). Zdrowe jedzenie będzie kiedy już uda mi się opróżnić lodówkę z podarowanego jedzenia :) Bardziej niż niezdrowego jedzenia nie znoszę jednak marnotrawstwa.
Ale żeby nie było, że nie próbowałam chociaż trochę zdrowo zjeść :) Dziś udało mi się skomponować na obiad pieczonego indyka w pieczarkach z sałatką (mieszanka sałat, świeży szpinak, pomidorki koktajlowe, prażony słonecznik i pestki dyni, oliwa z oliwek, pieprz, papryczki nadziewane serem twarogowym).  

Gorzej, że przez te święta i wyjazdy (znowu) nie wiem jak mam liczyć dni wyzwania :D 

23:46, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 grudnia 2016

>>> Trening

50 minut biegu na orbiteku. Dosyć szybko jak na mnie (średnio 7,2-7,8 km/h). Trochę interwałów, trochę zwykłego biegania (bo łapała mnie dziś kolka :D). Ogólnie jestem zadowolona z siebie! :D Jutro moooże uda mi się poćwiczyć z rana, przed świątecznymi wyjazdami. Ale nie nastawiam się jakoś specjalnie. Święta rządzą się swoimi prawami :)

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- jajecznica z ~2 jajek z połową pomidora, niewielką porcją makaronu pełnoziarnistego i chlebem żytnim (ale w składzie oczywiście cukier :(). Skąd makaron? To długa historia :D Ale było dobre :D
- herbata zielona (karaibska, cokolwiek w sobie zawiera :))

2. Drugie śniadanie
- tortellini z pomidorami ze słoika :)
- hebrata zielona z wcześniej

3. Obiad
- jakieś 5 pierniczków z lukrem (sama robiłam, więc się usprawiedliwiam :P)
- kubek herbaty zielonej sakura

4. Podwieczorek
- kubek Muszynianki
- Chio paprykowe :( ze trzy garści (spłonę w piekle)

5. Kolacja
- kanapka z serem żółtym i ketchupem (i chleb, i ketchup mają w składzie cukier :/ producenci, co z wami jest nie tak??)
- bardzo duży kubek herbaty zielonej sakura
- jabłko

20:51, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 grudnia 2016

No i lenistwo wygrało! Wczoraj miałam już możliwość potrenować, a zamiast tego wypiłam dwa piwa i zjadłam Cheetosy :(

Ale dziś znów jest dzień. Zaczynam więc od początku :) Po czterech dniach przerwy w ćwiczeniach i jednodniowej przerwie w rozsądku ;)

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- makaron pełnoziarnisty z serem twarogowym półtłustym, jogurtem naturalnym i sporą ilością suszonej mięty
- kubek czystku

2. Drugie śniadanie
- herbata zielona z opuncją

3. Obiad
- kanapka z serem żółtym
- trochę makreli
- pół kubka Muszynianki

4. Podwieczorek
- kanapka z miodem akacjowym x 2
- herbata zielona

5. Kolacja

>>> Trening

Powrót do orbitreka. Nie było łatwo - przerwa w ćwiczeniach (w trybie siedzącym), spadek zadowolenia z siebie po wczoraj, a na dodatek drugi dzień okresu... No, ale trochę się ruszyłam :) Bez fajerwerków, ale 22 minuty biegu za mną. Z czego większość biegu w granicach 7,2-7,9 km/h. Trochę interwałowo :) Także w sumie bez tragedii :D

20:25, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- naleśnik z wczoraj (ale bez syropu ;))
- napar jak wczoraj

2. Drugie śniadanie
- herbata ziołowa (ponoć ekologiczna ;)) 
- kanapka z serem żółtym i szynką szwarcwaldzką + 4 pomidorki koktajlowe

3. Obiad
- kubek wody mineralnej 
- dwie kanapki z serem żółtym i szynką szwarcwaldzką + 3 pomidorki koktajlowe

4. Podwieczorek
- rosół z makaronem
- mięso przepiórki
- kiszona kapusta
- gotowane ziemniaki
- herbata jaśminowa - dwa kubki

5. Kolacja
---

cdn :) 

11:12, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5