| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
RSS
czwartek, 22 grudnia 2016

No i lenistwo wygrało! Wczoraj miałam już możliwość potrenować, a zamiast tego wypiłam dwa piwa i zjadłam Cheetosy :(

Ale dziś znów jest dzień. Zaczynam więc od początku :) Po czterech dniach przerwy w ćwiczeniach i jednodniowej przerwie w rozsądku ;)

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- makaron pełnoziarnisty z serem twarogowym półtłustym, jogurtem naturalnym i sporą ilością suszonej mięty
- kubek czystku

2. Drugie śniadanie
- herbata zielona z opuncją

3. Obiad
- kanapka z serem żółtym
- trochę makreli
- pół kubka Muszynianki

4. Podwieczorek
- kanapka z miodem akacjowym x 2
- herbata zielona

5. Kolacja

>>> Trening

Powrót do orbitreka. Nie było łatwo - przerwa w ćwiczeniach (w trybie siedzącym), spadek zadowolenia z siebie po wczoraj, a na dodatek drugi dzień okresu... No, ale trochę się ruszyłam :) Bez fajerwerków, ale 22 minuty biegu za mną. Z czego większość biegu w granicach 7,2-7,9 km/h. Trochę interwałowo :) Także w sumie bez tragedii :D

20:25, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- naleśnik z wczoraj (ale bez syropu ;))
- napar jak wczoraj

2. Drugie śniadanie
- herbata ziołowa (ponoć ekologiczna ;)) 
- kanapka z serem żółtym i szynką szwarcwaldzką + 4 pomidorki koktajlowe

3. Obiad
- kubek wody mineralnej 
- dwie kanapki z serem żółtym i szynką szwarcwaldzką + 3 pomidorki koktajlowe

4. Podwieczorek
- rosół z makaronem
- mięso przepiórki
- kiszona kapusta
- gotowane ziemniaki
- herbata jaśminowa - dwa kubki

5. Kolacja
---

cdn :) 

11:12, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- sałatka: makaron tortellini, roszponka, pomidor, pomidor suszony, cukinia, pieczarki, majonez, jogurt naturalny
- napar z dzikiej róży, jabłka suszonego (i innych tajemnych składników :)) + miód

2. Drugie śniadanie
- sałatka jak wcześniej
- herbata ziołowa
- 2 kubki wody mineralnej 

3. Obiad
- 3 mandarynki :D 
- banan :D 

4. Podwieczorek
- rosół z makaronem i marchewką
- naleśnik z serem i syropem klonowym 

5. Kolacja
- naleśnik z serem i syropem klonowym
- napar z dzikiej róży, suszonego jabłka (+ coś) z miodem 

>>> Trening

Jak tylko wrócę z wyjazdu, powrócę do treningów :)

15:39, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 grudnia 2016

Dziś nieco przymusowy dzień bez treningu (niestety). Ale jeden dzień przerwy jeszcze nikogo nie zabił, więc co mi tam :)

Posiłki

1. Śniadanie

- dwie kanapki z dżemem truskawkowym (czyli cukier z cukrem)

- herbata zielona

2. Drugie śniadanie

- kanapka z gotowanym schabem

- herbata malinowa z miodem

3. Obiad

- rosół z perliczki

- pół gotowanej piersi z tego kuraka :)

- kiszona kapusta

- napar z suszonego jabłka, dzikiej róży i czegoś jeszcze :D z cynamonem i miodem - dwa kubki

Na dziś to by było na tyle jeśli chodzi o jedzenie :) Niby mało, ale głodna nie jestem.

23:19, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- serek wiejski Piątnicy
- dwie kromki chleba razowego żytniego z miodem rzepakowym
- herbata zielona z opuncją

2. Drugie śniadanie
- talerz sałatki z wczoraj
- herbata zielona z opuncją

3. Obiad
- 1,5 jabłka
- szklanka wody

4. Podwieczorek
- pesto z suszonych pomidorów (domowej roboty <3)
- makaron szpinakowy
- szklanka wody

5. Kolacja
- herbata zielona z opuncją

>>> Trening

Orbitrek :) 10 min. rozgrzewki (spokojniejszy bieg ~6,5km/h) + 25 min. biegu (szybkiego jak na mnie :D ~7,2km/h) + 5 min. spokojniejszego biegu (~6,8km/h) + 10 min. stretchingu połączonego z jogą. W sumie 40 minut biegu + 10 minut rozciągania :)

19:36, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- dwa jajka na twardo
- dwie kromki chleba żytniego
- pół pomidora z pieprzem czarnym

2. Drugie śniadanie
- brak

3. Obiad
- pół talerza zupy warzywnej
- kanapka z gotowanym schabem
- herbata malinowo-hibiskusowa

4. Podwieczorek
- banan
- porcja sałatki z pełnoziarnistego makaronu, jajek, ogórka kiszonego, groszku, jogurtu naturalnego + przyprawy

5. Kolacja
- 2 porcje sałatki z wcześniej
- zielona herbata z opuncją
- duża szklanka wody x 2

>>> Trening

Trochę się obawiałam, że nie dam dziś rady się w ogóle zmotywować do treningu. Bolał mnie brzuch, czułam się zmęczona, ociężała i ogólnie nie do życia.
Ale w którymś momencie oglądania dziewiątego odcinka serialu (na szczęście nie z rzędu :D), pomyślałam sobie, że kurde, tak siedzieć, jęczeć i stękać to mogę w nieskończoność. Codziennie będzie "coś", codziennie będę się tak usprawiedliwiać a później płakać, że wszystko jest nie tak. I szczerze mówiąc, zaczęłam gardzić takim nastawieniem. Serio, nie stać mnie na te pół godziny ćwiczeń 6 razy w tygodniu? Będąc młodym szczylem byłam w ruchu cały czas. Codziennie. Jak nie treningi, to ćwiczenia w domu. Jak nie, to szłam na rower. Albo robiłam sobie tory przeszkód w ogrodzie. A jak i na to byłam zbyt leniwa, to przynajmniej spędzałam czas na czymś konstruktywnym. Czytałam więcej, rysowałam więcej, grałam na instrumentach, chodziłam na kółka zainteresowań, grałam w przedstawieniach, pisałam opowiadania. No cuda na kiju. A teraz, po piętnastu latach okazuje się, że stałam się bardzo nudnym, szarym człowiekiem. Straszne odkrycie.
Dlatego spięłam poślady i zaczęłam ćwiczyć :D W ruch poszedł ponownie mój ukochany orbitrek (co ja bym bez niego zrobiła? :)). Dziś 45 minut truchtu (około 7 km/h) + ~5 min. stretchingu. W tle muzyka z Outlandera

Z tej okazji przypomniała mi się dobra rada jednego Pana: "Nie myśl, czy dasz radę być Geraltem. Jesteś Geraltem". Tak więc wiedźmińsko się raduję i planuję kolejne aktywne dni i miesiące! 

19:20, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 grudnia 2016

>>> Trening

Trochę ubogi, ale słowo daję, że nie miałam dziś czasu ani energii :( W każdym razie 17 minut dosyć intensywnego biegania na orbitreku zaliczone.

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- dwie kanapki z chlebem żytnim, serkiem Piątnicy i serem żółtym
- czystek

2. Drugie śniadanie
- porcja makaronu szpinakowego z sosem pomidorowym, kiełbasą, groszkiem, kukurydzą, jajkiem i przyprawami

3. Obiad
- ten sam makaron :P

4. Podwieczorek
- nadal ten sam makaron :D

5. Kolacja
- pizza
- szklanka wody
- kubek zielonej herbaty z opuncją

Pomijając fakt, że moje jedzenie nie jest zdrowe, to znów zaczynam zbyt mało pić wody i herbaty :o No i jak żyć?

23:13, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5