| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
RSS
środa, 14 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- 2 kanapki z pieczywem żytnim, serkiem ziołowym Piątnicy, serem i szynką
- 2 szklanki wody

2. Drugie śniadanie
- porcja kiełków (fasola mung, cieciorka, soczewica) z kiełbasą, pomidorami, serem żółtym i przyprawami i olejem kokosowym
- czarna herbata

3. Obiad
- porcja kiełków z wcześniej
- banan

4. Podwieczorek
- 2 mandarynki
- 2 małe pomarańcze

5. Kolacja
- porcja kiełków z wcześniej

>>> Trening

Odpoczynek ;)

20:15, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- naleśnik z wczoraj :)
- czystek

2. Drugie śniadanie
- banan
- szklanka wody

3. Obiad
- dwie kanapki z serkiem z ziołami od Piątnicy, serem żółtym, szynką, pomidorem i pieprzem
- szklanka koktajlu z banana, kiwi, wiśni i mleka

4. Podwieczorek
- czystek
- jabłko

5. Kolacja
- 4 piwa :o
- porcja frytek
- herbata
- szklanka wody

>>> Trening

Dziś zrobiłam ok. 40 minutową sesję stretchingowo-jogową :) Głównie grzbiet, trochę nogi, pośladki i klatka piersiowa. Ćwiczenia wymyślałam na bieżąco ;)

cdn. :)

16:39, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- kanapka z serem, szynką, pomidorem i pieprzem x 2
- czystek

2. Drugie śniadanie
- banan

3. Obiad
- mały talerz makaronu z sosem z wczoraj

4. Podwieczorek
- naleśnik z gorzkim kakao (słodzony miodem wielokwiatowym) z serem i jogurtem naturalnym (dosłodzone miodem akacjowym) oraz śliwkami x 2
- kubek wody x 2

5. Kolacja
- koktajl z mleka, kiwi, banana, wiśni - kubek
- naleśnik z wcześniej :) x 1
- kubek wody

>>> Trening

Ostatnio chyba jestem leniwa :D Znów nie chciało mi się komponować treningu, więc po raz kolejny pobiegałam na orbitreku :) Coś pomiędzy interwałami a zwykłym kardio przez pierwszą połowę treningu i raczej kardio przez drugą :) W sumie 43 minuty biegu :) Ale żeby nie było, to wciąż nie jest osiągnięcie mojego celu 35-ciu minut biegu interwałowego. Gdybym biegła interwałowo przez te 43 minuty to zapewne wyzionęłabym ducha :D Ale jest progres! Coraz mniej się męczę. Szczególnie, gdy biegam oglądając ulubione seriale albo ich fragmenty. Motywacja + 10 :D

23:16, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- dwie kanapki z szynką i serem żółtym

2. Drugie śniadanie
- garść mieszanki bakaliowej (orzechy nerkowca, migdały, rodzynki, orzechy laskowe)
- 500ml Muszynianki

3. Obiad
- makaron pełnoziarnisty żytni
- sos pomidorowy (przecier pomidorowy, oliwa z oliwek, groszek, fasola, trochę jajka, przyprawy włoskie + pieprz Cayenne i ziołowy)

4. Podwieczorek
- makaron pełnoziarnisty żytni
- sos pomidorowy (przecier pomidorowy, oliwa z oliwek, groszek, fasola, trochę jajka, przyprawy włoskie + pieprz Cayenne i ziołowy)

5. Kolacja
- no i poległam ze słodyczami :o :o :o - pół piętra ptasiego mleczka!
- kubek wody x 2

>>> Trening

Na początku dnia miałam plan, żeby dziś odbyć sesję z jogą. Późnym wieczorem stwierdziłam, że jak tak dalej pójdzie, to w ogóle nie zrobię dziś treningu. A połączywszy to z faktem, że pochłonęłam dziś ptasie mleczko... No, to by było zbyt wiele niepowodzeń jak na jeden dzień ;) Motywacja wzrosła więc o 100%, spięłam poślady i poszłam biegać na orbitreku :D

Także dziś ponownie trening z orbitrekiem (uwielbiam to moje koromysło <3). Trochę jak interwały, trochę jak kardio :D Coś pomiędzy. Nie za bardzo dawałam dziś radę ze sprintem, ale nadrabiałam wytrzymałością ;) Dziś bowiem udało mi się dobiec 26 minut :) Czy bym dała rade biec dłużej? Tak, dałabym. Więc dlaczego tego nie zrobiłam? No cóż. Pobiegłabym i jeszcze z 10 minut. Ale później zwróciłabym całą zawartość żołądka :) Co za dużo, to nie zdrowo :) I tak jestem z siebie trochę dumna, że zmotywowałam się do treningu. I trochę się na siebie gniewam o te słodycze. Ale to nic! Pierwszy kryzys przyszedł i (mam nadzieję) już sobie poszedł :) Teraz tylko lecieć dalej do przodu i nie oglądać się za siebie! :D 

22:53, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 grudnia 2016

Wczoraj odpoczęłam, więc dziś trzeba było się znów ruszyć :D Może nie jakoś super-wow-ambitnie, ale trening zaliczony :)

>>> Trening

Dokładnie 21 minut interwałów na orbitreku + kilka minut stretchingu :) Nie żeby to były jakoś specjalnie odmierzane interwały (jak już wspomniałam, ambitnie do tego nie podeszłam :D). Najpierw zrobiłam kilka (jakieś 3?) minut spokojnego "truchtu" na rozgrzewkę, a później stopniowo zwiększałam obroty ;) Kilkanaście sekund sprintu, trzy razy więcej truchtu i tak w kółko :) Ile dałam radę gnać, to gnałam. A później był czas na złapanie i wyrównanie oddechu. Kondycja nie ta, co kiedyś, ale z drugiej strony to i tak jest lepiej niż jakieś trzy tygodnie temu, kiedy to weszłam na orbitrek, pobiegałam może 10 minut i padłam :D Dziś było ich już 21! I chociaż nie jest to spektakularny wynik, to widzę progres. Jeden z moich celów (zwiększenie wydolności organizmu) powoli zostaje osiągany :)
Za miesiąc sprawdzę obwody (no i wagę, ale to bardziej z ciekawości niż jako miarodajny wynik). Czy centymetry się ruszą? Prawdopodobnie nie. Za wcześnie, a i ja nie mam AŻ tyle do zrzucenia, żeby liczyć na tak szybkie efekty :) Po miesiącu treningów spodziewam się natomiast lepszej kondycji skóry na nogach, pośladkach i innych newralgicznych miejscach. Poza tym - znacznego polepszenia wydolności (podwojenie wyniku z dzisiaj - celuję na 35 min. niejednostajnego biegu) oraz zwiększonej elastyczności tkanek (to trudniej ocenić, ale postaram się monitorować swoje ciało w konkretnych jogowych pozycjach. W ten sposób sprawdzę czy np. skłon w przód się pogłębił i dosięgam do podłogi większą powierzchnią dłoni, czy w pozycji krowy kolana są w mniejszej odległości od siebie itd.). Co do celów dodatkowych, to po słodycze od czasu podjęcia wyzwania jeszcze nie sięgnęłam, po słone przekąski również nie :) Im dłużej w tym wytrwam, tym lepiej. Jeśli przez miesiąc uda mi się utrzymać ten stan, to idealnie. Jeśli nie, to będę musiała jakoś jeszcze się zmotywować dodatkowo ;) Alkohol to nie słodycze, także nie mam wyrzutów sumienia :D :D :D

Reasumując.

Cele szczegółowe na najbliższy miesiąc:
1. Poprawa wydolności organizmu (35 min. niejednostajnego biegu na orbitreku).
2. Uelastycznienie tkanek (zwłaszcza nóg i pośladków - pozycja krowy i skłonu w przód).
3. Polepszenie wyglądu skóry - ujędrnienie.
4. Wyrobienie nawyku treningów i niejedzenia słonych i słodkich przekąsek.

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- dwie kromki chleba żytniego
- serek ziołowy Piątnicy
- dwa plastry sera żółtego
- kapka ketchupu (niestety Kotlin - z cukrem)
- pół kubka zielonej herbaty

2. Drugie śniadanie
- dwa banany
- kubek kawy czarnej (kop energetyczny! :D)
- 500ml Muszynianki
- kanapka z serem żółtym i serkiem Piątnicy ziołowym

3. Obiad
- kilka sztuk kupnego sushi (tak, to też miało w składzie cukier :()
- kubek kawy
- kubek Muszynianki

4. Podwieczorek
- sałatka z kuskusem, tuńczykiem i niewielką ilością warzyw (i tutaj cukier...)

5. Kolacja
- banan
- kubek Muszynianki

23:31, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »

>>> Trening

Dziś miałam dzień odpoczynku :) Moje mięśnie już nie dałyby rady na więcej ;) A po regeneracji wracam do ćwiczeń! :D

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- sałatka z wczoraj ;)

2. Drugie śniadanie
- Trybunalskie miodowe (gdyby ktoś się zastanawiał, to dziś wstałam o 12 w południe, więc moje drugie śniadanie wypadło koło 15 :D)
- jabłko

3. Obiad
- pizza z szynką
- 300ml wody mineralnej

4. Podwieczorek
- sałatka z wczoraj :)
- ???

5. Kolacja
nie pamiętam :o

23:11, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 grudnia 2016

>>> Posiłki

1. Śniadanie
- dwie kromki chleba pełnoziarnistego żytniego
- serek ziołowy Piątnica
- dwa plastry wędliny z indyka
- koktajl bananowo-wiśniowy z mlekiem - szklanka

2. Drugie śniadanie
- szklanka koktajlu bananowo-wiśniowego z mlekiem
- szklanka Muszynianki

3. Obiad
- talerz kaszy jaglanej z gotowanymi warzywami (kalafior, kukurydza, marchew...) i mięsem

4. Podwieczorek
- talerz sałatki z tortellini z ogórkiem kiszonym, tuńczykiem i jogurtem naturalnym
- herbata zielona Dotyk Anioła :3

5. Kolacja
- czystek - 2 kubki
- mały talerz sałatki :)
- pół małej pomarańczy

>>> Trening

1. Rozgrzewka

2. Trening górnych partii

Bez dodatkowego obciążenia: powtórzeń: 30s w pierwszej serii, 20s w drugiej serii + 10s przerwy między ćwiczeniami
- pompki na szerokość barków
- plank na dłoniach
- pompki szerokie
- plank na przedramionach
- ramiona w bok - kółeczka w przód
- ramiona w bok - kółeczka w tył
- plank tyłem
- plank bokiem na przedramieniu
- delfin
- leżenie na plecach, nogi prostopadle do podłogi (no, prawie ;)) - brzuszki
- w siadzie - tułów i nogi tworzą V :)

Z obciążeniem: powtórzeń: 12, serii: 2
- w staniu - triceps z hantlem nad głową (4kg)
- wznos ramion bokiem w górę (1,25kg na rękę)
- w staniu - wyciskanie hantli w górę (4,5kg na rękę + dobicie się 1,25kg na rękę)
- klęk podparty - ruch jak przy odpalaniu piły spalinowej ;) (4,5kg na rękę)
- leżenie tyłem - wyciskanie hantli w górę (odwrócone pompki) (5kg)
- leżenie tyłem - przenos hantla sprzed klp za głowę (5kg)

3. Stretching

 

cdn. :)

18:56, watashinoaisuru
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5